czwartek, 2 kwietnia 2015

Powsińska Pielgrzymka w dniach 19 - 21.03.2015 r.

Zwyczajem poprzednich lat parafianie z Powsina oraz goście z Klubu Seniora "Radosna” i Wilanowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, pielgrzymowali w okresie Wielkiego Postu, tym razem do Wilna. Głównodowodzącym wyprawy był Dyrektor Centrum Kultury Wilanów Pan Robert Wożniak a naszym duchowym przewodnikiem Proboszcz Parafii Św. Elżbiety w Powsinie Ksiądz Lech Sitek.

Pierwszy dzień.

Wyruszyliśmy z Warszawy bardzo wczesnym rankiem dzięki temu, na trasie mogliśmy podziwiać piękny wschód słońca.


W drodze do Wilna zatrzymaliśmy się w Sanktuarium Matki Bożej Studzienniczańskiej w Studzienniczej.
Trzy rysy charakterystyczne dla tego miejsca to: obecność Matki Bożej, piękno przyrody i cisza pustelni sprzyjająca zadumie i refleksji.
9 czerwca 1999 do Sanktuarium MB przybył, Papież Jan Paweł II. Wydarzenie to upamiętnia pomnik papieża ustawiony na styku jeziora i wyspy.
Na pomniku umieszczono też słowa wypowiedziane wtedy przez papieża „Byłem tu wiele razy, ale jako papież po raz pierwszy i chyba ostatni”.




Około południa dojechaliśmy do Wilna i spotkaliśmy się z naszym przewodnikiem p. Andrzejem.

WILNO

Niektórzy twierdzą, że miasto to łatwiej pokochać, niż zrozumieć. Przez setki lat żyły tu obok siebie i przenikały się rozmaite mniejszości narodowe, tworząc osobliwą tożsamość Wilna. Ten tygiel kultur zachował się do dziś.
Dostojeństwo wileńskiej Starówki doceniono, wpisując ją w 1994 roku na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO.
Starówka Wileńska jest wizytówką i żywą historią stolicy Litwy. Najstarsza część Wilna na lewym brzegu Wilii jest - największą (360 ha, 1487 budynków, 70 ulic) i najpiękniejszą starówką w Europie Środkowo-Wschodniej.

Pierwszym etapem naszej wędrówki po Wilnie była Ostra Brama - jedyna zachowana brama z 9 istniejących kiedyś w murach obronnych Wilna, z cudownym obrazem Matki Boskiej Ostrobramskiej. Miejsce święte dla każdego katolika.
Podczas  mszy świętej odprawionej przez Księdza Proboszcza Lecha Sitka, w Kaplicy Ostrobramskiej, złożyliśmy nasze intencje. U stóp ołtarza, przed obrazem Matki Bożej Miłosierdzia (Matki Boskiej Ostrobramskiej), złożyliśmy  nasze codzienne troski, zmagania ze słabościami, chorobami, trudnymi życiowymi doświadczeniami, często ze łzami w oczach.






Po mszy świętej udaliśmy się na wędrówkę po Wilnie.

Dotarliśmy do domu zakonnego Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego.

W okresie XX – lecia międzywojennego w domu tym  mieszkał ks. M. Sopoćko i tu mieściła się pracownia malarza Eugeniusza Kazimirowskiego. Właśnie tutaj, w 1934 roku, w tym domu Eugeniusz Kazimirowski zgodnie ze wskazówkami siostry Faustyny namalował obraz „Jezu-ufam Tobie”.
Obraz Jezusa Miłosiernego należy do najbardziej znanych w historii Kościoła i we współczesnym świecie wizerunków Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego. Jest to obraz niezwykły nie tylko z tego względu, że jest najbardziej upowszechniony, ale przede wszystkim dlatego, że jego współautorem jest sam Pan Jezus, który właśnie w takiej postaci ukazał się Siostrze Faustynie w celi płockiego klasztoru Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia 22 lutego 1931 roku.
Według wizji, jaką otrzymała Siostra Faustyna, powstał właśnie obraz „Jezu, ufam Tobie”.
W pokoju, w którym był malowany słynny obraz, obecnie mieści się kaplica Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego. Znajdują się tu relikwie siostry Faustyny i błogosławionego ks. Michała Sopoćki.
W domu należącym obecnie do Sióstr Jezusa Miłosiernego zachowały się schody po których  z pewnością chodzili - siostra Faustyna, ks. Sopoćko, malarz Kazimirowski.






Następnym etapem naszego zwiedzania był  Kościół Piotra i Pawła

Kościół św. Piotra i Pawła na Antokolu, fundacja hetmana Michała Kazimierza Paca, nazywany jest „perłą” wileńskiego baroku ze względu na bogaty wystrój wnętrza. Wnętrze świątyni  nie ma sobie równego w tej części Europy i zachowało się w postaci niemal niezmienionej od czasu wybudowania. Możemy podziwiać tu piękne dekoracje stiukowe i 2000 rzeźb.
Spośród licznych elementów wyposażenia wnętrza na uwagę zasługują rokokowa ambona w kształcie łodzi Piotrowej wykonana w 1801-1804 oraz zwieszający się z kopuły oryginalny ażurowy żyrandol w kształcie łodzi żaglowej, wykonany w 1905 r. z brązu przez mistrzów z łotewskiej Lipawy. Oryginalną pamiątką są umieszczony w kruchcie wielkie bębny litewskie przywieziony przez hetmana Paca spod Chocimia w 1673 r.










Jadąc uliczkami Wilna na obiadokolację do kasyna  a później do hotelu „Panorama” , gdzie mieliśmy noclegi , mogliśmy podziwiać uroki Wilna tylko z okiem autobusu.






Drugi dzień.

Po dobrym śniadaniu w Hotelu „Panorama”  tym razem z przewodniczką Panią Jolą (żoną pana Andrzeja) wyruszyliśmy autokarem w kierunku Cmentarza na Rosie.
Rossa - zabytkowy cmentarz, na którym spoczywa wielu wybitnych Polaków.
Do starego cmentarza na Rossie przylega mały cmentarz wojskowy z grobem Marszałka Józefa Piłsudskiego.
Zgodnie z wolą marszałka pochowano tu 12 maja 1936 roku jego serce oraz przeniesione z Sugint na Żmudzi prochy jego matki, Marii z Billewiczów Piłsudskiej.
Płyta nagrobna wykonana jest z czarnego granitu wołyńskiego. Na nagrobnej płycie nie ma żadnego imienia, nazwiska ani dat.
W górnej części płyty grobowej widnieje cytat z „Wacława” Juliusza Słowackiego, ulubionego poety Piłsudskiego:
„Ty wiesz, że dumni nieszczęściem nie mogą
 Za innych śladem iść tą samą drogą."
 poniżej
 napis: MATKA I SERCE SYNA,
na dole  cytat z „Beniowskiego” Juliusza Słowackiego:
„Kto mogąc wybrać, wybrał zamiast domu
Gniazdo na skałach orła niechaj umie
Spać, gdy źrenice czerwone od gromu,
I słuchać jęk szatanów w sosen szumie.
Tak żyłem.”
Po obu stronach grobowca Marszałka Józefa Piłsudskiego spoczywają  żołnierze polscy polegli w walkach o Wilno w latach 1919, 1920, 1939, 1944.
U stóp płyty nagrobkowej zostawiliśmy wieniec z polskich kwiatów i kilka zielonych zniczy.





Stary cmentarz na Rossie założony w 1769 roku jest jednym z najstarszych, najbardziej znanych i najcenniejszych cmentarzy litewskiej stolicy, jest jedną z najważniejszych nekropolii pamięci narodowej Polaków.  
Na cmentarzu tym jest ok. 26 tysięcy nagrobków, pomników i grobowców porozrzucanych po malowniczych pagórkach porośniętych brzozami i dębami.
Po wojnie, w okresie radzieckim cmentarz podupadał w ruinę. Co więcej, był nawet celowo dewastowany. W owym czasie zostało zniszczonych lub uszkodzonych wiele nagrobków. „Wandale” rozbijali fotografie na grobach zmarłych, utrącali krzyże. Lecz prawdziwe zagrożenie zawisło nad nekropolią w połowie lat 80 ubiegłego stulecia, kiedy pojawiły się plany budowy obwodnicy przez terytorium cmentarza. Realizacja tych planów groziła całkowitą zagładą jednego z najstarszych w Europie cmentarzy. Tylko dzięki ostrym protestom społeczności polskiej oraz litewskiej, władze komunistyczne zrezygnowały z planów zaasfaltowania nekropolii na Rossie.
Za najpiękniejszy pomnik nagrobny uznaje się brązową rzeźbę anioła na mogile Izy Salmonawiczówny. Jest to czarny Anioł, który zrywa ziemskie pęta i unosi się do nieba.











Kościół  Św. Teresy z kaplicą Matki Boskiej Dobrej Rady

Kościół św. Teresy  w Wilnie został zbudowany przez fundację Stefana Paca w latach 1635-1650. Połączony z Ostrą Bramą stąd zwany jest też „ostrobramskim”. Wystrój wnętrza rokokowy, z freskami z życia św. Teresy namalowanymi na sklepieniu. Kościół został oddany zakonowi karmelitów. Karmelici od Świętej Teresy od połowy XVII wieku mają w swojej pieczy Obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej, to oni zajmują się Kaplicą Ostrobramską do dzisiaj.






Cerkiew pod wezwaniem Ducha  Świętego

Niegdyś będąca główną świątynią prawosławną Wielkiego Księstwa Litewskiego Cerkiew św. Ducha i monaster zostały założone w 1597 roku przez mnichów Bractwa Świętej Trójcy. Obecnie  jest to  także główna cerkiew prawosławna na Litwie. Cerkiew klasztorna jest czynną świątynią prawosławną. Litewski kościół prawosławny liczy aktualnie około 150 tysięcy wiernych.
Przepiękny ikonostas rokokowy (szczególnie w nawie głównej) przypominający ołtarze świątyń katolickich, został zaprojektowany przez słynnego architekta Krzysztofa Glaubitza.




Klasztor Bazylianów i Cela Konrada

Na początku XIX wieku klasztor był zamieniony na więzienie stanowe, w którego celi (zwanej dziś Celą Konrada) był więziony Adam Mickiewicz wraz z innymi filomatami. Autentyczna cela przestała istnieć w 1867 roku (w wyniku ostatniej przebudowy klasztoru Bazylianów).
Dzisiejsza umowna Cela Konrada mieści się w jednym z prawdopodobnych, ale nie właściwych miejsc, gdzie sześć miesięcy (od 1823.10.23 do 1824.04.21) mógł być więziony Adam Mickiewicz wraz z towarzyszami.
Została otwarta w 2009 roku w łączniku między odbudowanym skrzydłem klasztoru bazylianów, a XV – wiecznym kościołem Przenajświętszej Trójcy.
Dawna Cela Konrada stała się hotelowym pokojem luksusowego hotelu ”Pas Baziljonus”.






Kościół Świętego Kazimierza

Kościół św. Kazimierza w Wilnie – pierwsza barokowa świątynia katolicka na Starym Mieście w Wilnie wzniesiona ku czci św. Kazimierza Królewicza. Kościół został wzniesiony w latach 1604–1618 jako wotum po kanonizacji św. Kazimierza Jagiellończyka. Budowa postępowała szybko dzięki znacznemu wsparciu finansowemu króla Zygmunta III i hetmana Lwa Sapiehy.



Spacer uliczkami starego miasta, śladami wielkich polaków i Muzeum Adama Mickiewicza
W Wilnie, przez wieki silnie związanym z Polską i Polakami i nie sposób nie zauważyć polskich akcentów. Wszystkich śladów polskości w Wilnie nie byliśmy w stanie odwiedzić jest ich ogromna masa. Byliśmy w kilku miejscach z upamiętniającymi tablicami historycznymi oraz w muzeum Adama Mickiewicza, które mieści się w mieszkaniu przy zaułku Bernardyńskim, gdzie od Wielkanocy do czerwca 1822 r. żył poeta.

























Sanktuarium Miłosierdzia Bożego

Sanktuarium Miłosierdzia Bożego znajduje się w jednym z najmniejszych kościołów Wilna. Od jesieni 2005 r. w świątyni znajduje się oryginał obrazu „Jezu, ufam Tobie”. Wystrój wnętrza Sanktuarium Miłosierdzia Bożego jest wręcz ascetyczny, zmuszający każdego do skoncentrowania swej uwagi wyłącznie na obrazie idącego do nas i błogosławiącego nam Jezusa Chrystusa.
W sanktuarium Miłosierdzia Bożego uczestniczyliśmy w mszy świętej prowadzonej przez Księdza Proboszcza Lecha Sitka.



Kościół Świętego Ducha.

Jest to jedna z najpiękniejszych świątyń rokokowych w Wilnie, z ogromną ilością rzeźb, pozłoceń, marmurów, fresków. Możemy tu oglądać 16 rokokowych ołtarzy i każdy z nich jest  inny. Niezwykła jest ambona połączona z konfesjonałem - rzadko spotykane zestawienie w architekturze. W tym kościele, jedynym w Wilnie, msze są odprawiane wyłącznie po polsku.
5 września 1993 r. odbyło się tu spotkanie papieża Jana Pawła II z Polakami mieszkającymi na Litwie, o tym przypomina tablica umieszczona na świątyni.





Utrudzeni wędrówką po Starówce Wileńskiej udaliśmy się na Plac Katedralny, skąd naszym autokarem wyruszyliśmy na zasłużony posiłek do Belmont.

Belmont (lit. Belmontas)
Belmont jest to park, usytuowany niedaleko od centrum Wilna, nad rzeką Wilejką. Dzięki pięknym krajobrazom jest ulubionym miejscem spacerów i odpoczynku wilnian.
Dzisiejszy Belmont jest to odtworzonyna początku XXI,  systemu hydrotechnicznego byłego wodnego młyna.
W 1536 roku król Zygmunt August wydał pozwolenie na zbudowanie młyna wodnego na rzece Wilejce. W połowie XIX wieku tereny przeszły w dzierżawę Francuza Karola de Vimo, który w 1832-1842 latach zbudował tu kamienny młyn wodny. Późniejsi jego właściciele udoskonalili go, zbudowali zaporę, kanały odpływowe i dopływowe. Francuski młyn działał do końca XIX wieku.
W ostatnich latach tereny dawnego młyna dosłownie podniesiono z ruin przekształcając go w Centrum  rozrywki i wypoczynku „Belmontas”.
Do Belmont przybyliśmy już o zmierzchu i nie mieliśmy możliwości podziewać tego urokliwego zakątka.
Na posiłek zostaliśmy zaproszeni do jednej z sześciu sal funkcjonujących w tym kompleksie (każda o odmiennym nastroju i klimacie). Była to sala odzwierciedlająca wystrojem wiejską chatę litewską i serwowano nam dania kuchni litewskiej. Uczta wyśmienita. Po obfitym obiedzie i krótkim relaksie przy kawie bądź herbatce, zaśpiewaliśmy na pożegnanie naszej przewodniczce p. Joli „Kwiaty Polskie”.
No cóż ta pieśń - ale także klimat miejsca, wzajemna życzliwość i serdeczność zgromadzonych przy jednym stole wszystkich uczestników pielgrzymki – wycisnęła łzy nie tylko naszej Pani Joli! 




Po tym relaksującym pobycie w Belmontas udaliśmy się ku Górze Trzech Krzyży.

Na szczycie góry stoi biały betonowy pomnik Trzech Krzyży. Pierwsze drewniane krzyże stanęły tu jako pamiątka siedmiu zamordowanych przez pogan, za panowania księcia Olgierda (XIV w.), zakonników franciszkańskich pochowanych na wzgórzu.
Drewniane  zmurszałe krzyże ze starości zawaliły się ale władze rosyjskie w czasach zaborów nie pozwoliły ich odbudować. Dopiero w 1916 r. podczas okupacji niemieckiej, z inicjatywy księdza prałata Kazimierza Michalkiewicza zebrano fundusze i postawiono betonowe krzyże.
Wówczas na górze stanął biały betonowy pomnik Trzech Krzyży dłuta Antoniego Wiwulskiego. W budowie monumentu pomagała wileńska społeczność i dlatego prace ukończono już po dwóch miesiącach, w tajemnicy przed Niemcami (nieprzychylnymi tej budowie). Pomnik poświęcił bp Michalkiewicz. W 1951 r. władze  sowieckie zarządziły wysadzenie pomnika w powietrze. W 1989 r. społeczeństwo Litwy postanowiło odbudować krzyże jako pomnik ofiar stalinizmu na Litwie. Nowe krzyże są takie same jak pomnik Wiwulskiego, tylko o 1,8 m wyższe.
Góra Trzech Krzyży jest, jednym z najpiękniejszych punktów widokowych w mieście. Wspinając się już o zmroku na Górę Trzech Krzyży, odprawiliśmy Drogę Krzyżową. 
Z góry przez chwilę, w skupieniu,  podziwialiśmy panoramę rozświetlonego Wilna.




TRZECI DZIEŃ

Ostatni dzień naszego pobytu w Wilnie zaczęliśmy od  pożegnalnej porannej mszy świętej w kaplicy MB Ostrobramskie.
Po śniadaniu zapakowaliśmy bagaże do autokaru i udaliśmy się na Plac Katedralny. Plac Katedralny to jeden z głównych placów Wilna, to serce Wilna. Plac został utworzony w XIX wieku. Przy rozległym Placu Katedralnym usytuowana są trze ważne obiekty historyczne. My z racji ograniczonego czasu, zwiedziliśmy tylko wnętrze katedry.



Bazylika archikatedralna św. Stanisława i św. Władysława
w Wilnie
- Katedra Wileńska.

Katedra Wileńska to miejsce pochówku wielkich książąt litewskich i królów Polski. Pierwszą, drewnianą katedrę, ufundował król Jagiełło. Zbudowano ją po chrzcie Litwy, który miał miejsce 10 marca 1387 roku. Na początku XIV wieku drewnianą świątynię strawił ogień. Następną wybudowano już w stylu gotyckim, a budowie patronował sam Książę Witold. Świątynię przebudowywano potem wielokrotnie. Odnowiona katedra, już w obecnym kształcie, oddana została wiernym w 1801 roku. Na szczycie katedry umieszczono trzech świętych - św. Kazimierza, św. Stanisława i św. Helenę, patronów Litwy, Polski i Rusi. Figury zostały zniszczone w 1950 roku przez władze sowieckie. Po zajęciu Litwy przez Związek Radziecki, katedrę zamieniono najpierw w magazyn, zaś od 1956 roku w Galerię Obrazów.
Katedrę Wileńską zwrócono wiernym w 1989 roku.
W katedrze znajduje się 11 kaplic. Pierwszą kaplicę zbudował biskup wileński Andrzej Wasilko. Z biegiem lat inni książęta stawiali i przebudowywali pozostałe kaplice.
Najbardziej znaną jest kaplica św. Kazimierza (królewska), powstała w latach 1623-1636. Jest to najpiękniejszy i najdoskonalszy zabytek wczesnego baroku autorstwa Matteo Castelli, a ukończony przez architekta Constantina Tencalla. Freski namalował polski malarz włoskiego pochodzenia Michelangelo Palloni.
Kaplica jest wzorowana na Kaplicy Zygmuntowskiej na Wawelu, jest jednak dwukrotnie od niej większa. W ołtarzu widoczny jest obraz św. Kazimierza, na którym ma on trzy 3 ręce. Według legendy, malarz chciał nieco zmienić kompozycję, zamalowując jedną rękę i malując ją w innym miejscu, lecz zamalowywana kończyna wciąż pozostawała widoczna.
W podziemiach kaplicy znajduje się krypta królewska, w której mieszczą się szczątki Aleksandra Jagiellończyka, dwóch żon Zygmunta Augusta – Elżbiety i Barbary, a także urna z sercem Władysława IV Wazy. Na ołtarzu w sarkofagu zostały złożone relikwie patrona Litwy – św. Kazimierza.
Obecnie Katedra Wileńska jest czynną świątynią, w której odbywają się najważniejsze uroczystości.






Dzwonnica kościoła katedralnego

Na Placu Katedralnym, obok Katedry stoi dzwonnica kościoła katedralnego, a wcześniej wieża strażnicza rezydencji litewskich książąt - Dolnego Zamku.
Dzisiaj na 52-u metrowej wieży usytuowano miejski zegar i 17 dzwonów. Po zwróceniu Katedry Wileńskiej wiernym (5 lutego 1989 roku) nad dzwonnicą odtworzono 2,8 metrowy krzyż.



Zamek Wielkich Książąt Litewskich

To rekonstrukcja dawnej siedziby Wielkich Książąt Litewskich. Znajduje się na Placu Katedralnym, tuż obok katedry. Pierwotnie zamek zbudowany został w stylu renesansowym. Prace rekonstrukcyjne rozpoczęto dopiero w 2002 r.  Po odbudowie wnętrza skrzydła wschodniego otrzymały wystrój gotycki, skrzydła południowego renesansowy, natomiast skrzydła południowo-zachodniego wczesnobarokowy. W lipca 2013 roku Płac Władców otwarto dla zwiedzających.

Pomnik snu Giedymina - Legenda o żelaznym wilku

Pomnik księcia Giedymina założyciela Wilna stoi na Placu Katedralnym. Przedstawia wielkiego księcia pokazującego miejsce gdzie ma powstać miasto. Obok stoi jego koń, a na dole wyjący wilk.
Pomnik nawiązuje do litewskiej legendy według której śpiącemu Giedyminowi przyśnił się żelazny  wilk wyjący na wzgórzu. Sprowadzony pogański kapłan wytłumaczył, że wilk jest symbolem miasta, które książę powinien zbudować w tym miejscu. W ten sposób powstało Wilno. Wielki książę Giedymin był dziadkiem Władysława Jagiełły.
Pomnik odsłonięto w 1996 roku.


Po zwiedzeniu Katedry Wileńskiej opuściliśmy Wilno, aby w drodze do TROK zatrzymać się w PONARACH .

PONARY
Ponary – niegdyś miejscowość pokryta lasami niedaleko Wilna, obecnie jedna z dzielnic miasta. W czasie II wojny światowej, w latach 1941-1944 las w Ponarach był miejscem masowych mordów dokonywanych przez oddziały SS, policji niemieckiej i kolaboracyjnej policji litewskiej pod Wilnem.
Staraniem Stowarzyszeń „Rodzina Ponarska” i „Wspólnota Polska” w 2000 r. w Ponarach odsłonięto kilkunastometrowy metalowy krzyż z tablicami, na których są umieszczone nazwiska zamordowanych tu Polaków. Męczeńską śmiercią zginęło tu 20 tys. Polaków – żołnierzy AK, uczniów wileńskich gimnazjów, przedstawicieli inteligencji: księża, profesorowie Uniwersytetu Stefana Batorego.
Najwięcej zginęło tu Żydów – około 70 tysięcy. Informowano ich, że są wywożeni do pracy w fabrykach Estonii, więc zabierali ze sobą wszystkie cenne rzeczy, ale rzeczywistość była bardziej okrutna – czekała na nich śmierć w lasach ponarskich, a bagaże stawały się łupem ich katów.
Doły po masowych grobach ofiar "wileńskiego Katynia" - wzbudzające grozę, strach i przerażenie.
W skupieniu opuściliśmy PONARY- GOLGOTĘ WILEŃSKĄ i udaliśmy się w dalszą podróż do TROK.






TROKI  i niezwykły zamek na wyspie

Gdy wysiedliśmy z autokaru na parkingu nad brzegiem jeziora Galve w Trokach, mimo niesprzyjającej pogody,  ukazał nam się niezwykły widok.
Na niewielkiej wyspie usytuowany nieduży zamek z okrągłymi basztami, wyglądający jak atrapa, a wokoło woda.
Mury tego zamku w znacznej części są nowe.
Zamek zbudowany XIV–XV w. przez wielkiego księcia litewskiego Kiejstuta i  jego syna Witolda, który w 1430 zmarł na zamku.
Zamek ten został bardzo poważnie zniszczony podczas wojny z Moskwą w 1655 r. i przez ponad 300 lat popadał w ruinę. Jego odbudowę zainicjowano na początku XX wieku, ale główne prace z tym związane podjęto dopiero w połowie lat 50-tych XX wieku. Jego odbudowę zakończono dopiero w 1987 r.
Zamek w Trokach powstał w celach obronnych przed najazdami Krzyżaków, a także jako twierdza mająca uchronić Księcia Witolda przed bratobójczymi spiskami oraz jako przyszła siedziba dworu największego w ówczesnych czasach, europejskiego państwa, jakim było Wielkie Księstwo Litewskie.
W średniowieczu Troki były stolicą państwa litewskiego oraz jednym z jego najważniejszych centrów  obronnych i politycznych. Po przeniesieniu w 1323 roku stolicy do Wilna przez długi czas pełniły jeszcze funkcję rezydencji Wielkich Książąt Litewskich.
Książe Witold chcąc zapewnić sobie bezpieczeństwo od wewnętrznych spisków, w 1397 roku sprowadził do Trok Karaimów, czyniąc z nich swoją gwardię przyboczną. Karaimów ponieważ  mieli oni sławę ludzi niezwykle wiernych i nieprzekupnych. Karaimi zostali osadzeni  najbliżej zamku na wyspie, ponieważ  stanowili jego ochronę. Mogli oni wznosić swoje świątynie, zakładać rodziny, zachować swoje tradycje religijne i narodowe.
Do dziś zachowała się ulica Karaimska, gdzie po obu stronach ulicy Karaimskiej wznoszą się nieduże, ale schludne domki Karaimów, z charakterystycznymi 3 oknami od ulicy: jedno dla Boga, drugie dla gospodarza, a trzecie dla Witolda.
W Trokach poza wszechobecną kulturą karaimską jest też znaczna grupa Litwinów oraz około 21% Polaków.
Po zwiedzeniu zamku i Muzeum Historycznego mieszczącego się w jego wnętrzach, przemaszerowaliśmy malowniczymi uliczkami, w siąpiącym deszczyku do Karaimskiej restauracji gdzie serwowano nam regionalne kybyny. Mogliśmy także popróbować krupniku, tradycyjnego kresowego trunku.
















Na przedmieściach Wilna pożegnaliśmy naszego przewodnika  p. Andrzeja i wyruszyliśmy, pełni pozytywnych wrażeń i dobrego humoru w drogę powrotną do kraju.

Zdjęcia: Ela Pachecka, Ela Wiśniewska, Leszek Ebert
Tekst: Ela Wiśniewska




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz